Przekazywanie szkół. Dobre przykłady

Kilka lat temu duże emocje wzbudzało wprowadzenie ustawowego zapisu umożliwiającego przekazywanie szkół publicznych do prowadzenia różnym podmiotom bez uprzedniej ich likwidacji. Co ten zapis daje po latach? Na ile rzeczywiście jest szansą dla szkół zagrożonych likwidacją?

Zapis wprowadzono w ustawie o systemie oświaty w 2009 roku, z ograniczeniem wielkości przekazywanej szkoły do 70 uczniów. W pierwszym roku w całej Polsce skorzystało z niego kilkanaście podmiotów. Rok później liczba ta urosła do dwudziestu kilku. Teraz pewnie wynosi trochę więcej. Zmianie ustawowej towarzyszyły ogromne obawy i katastroficzne wizje związków zawodowych. Okazało się, że skala zjawiska jest bardzo mała.


Przede wszystkim brakuje podmiotów, które potrafią się odpowiedzialnie podjąć tego trudnego zadania. Gdy szkoła jest bardzo mała, aby uchronić ją przed likwidacją także trzeba nakładów finansowych i uruchomienia pewnej energii społecznej wokół szkoły, aby dać jej nową szansę, przyciągnąć nowych uczniów, aby po prostu szkoła miała realną możliwość przetrwania.

Podjęcie się prowadzenia szkoły publicznej jest bardzo trudnym wyzwaniem. Jeśli szkoła ma pozostać publiczna, musi być nadal bezpłatna i powszechnie dostępna. Czyli z punktu widzenia jej klientów - uczniów i rodziców - zmiana organu prowadzącego może nawet pozostać mało zauważalna. Jednak - jeśli szkoła ma mało uczniów - edukacja jednego ucznia kosztuje tam dużo więcej niż gdzie indziej. Samorząd ma obowiązek przekazywać na ucznia tyle, ile średnio uczeń kosztuje na jego terenie, a nie tyle, ile wcześniej na tę szkołę wydawał. Wyzwanie polega na uatrakcyjnieniu oferty za mniejsze pieniądze. Bez społecznego zaangażowania rodziców i nauczycieli, a także znalezienia zewnętrznych dodatkowych źródeł dofinansowania, nie ma prawa się udać. Jak zgromadzić wokół przedsięwzięcia pozytywną energię otoczenia oraz pozyskać na nie dodatkowe środki? Czy to w ogóle możliwe? Są tacy, co to potrafią. Obyśmy mieli takich organizacji jak najwięcej.

Stowarzyszenie "Edukator" z Łomży
"Edukator" rusza na ratunek małym wiejskim szkołom i robi to z dużym zaangażowaniem. Jego przedstawiciele wystąpili w filmie promującym przekazywanie szkół, gdy jeszcze nie było takiej prawnej formalnej możliwości. Nowy rok szkolny to kolejne szkoły objęte jego opieką. Jednak nie wszystkie szkoły prowadzone przez to Stowarzyszenie, to szkoły, które skorzystały z tego ustawowego nowego zapisu. Szkoła Podstawowa w Choszczewie (województwo warmińsko-mazurskie) akurat do takich należy.

Fundacja "Familijny Poznań"
Fundacja zaczęła swoje działania od punktów przedszkolnych w okolicach Poznania. Obecnie specjalizuje się we wzbogacaniu oferty edukacyjnej dużych miast. Powstały jej oddziały: Familijny Gdańsk, Familijna Łódź, Familijny Wrocław i Familijna Warszawa. W Gdańsku od trzech lat Fundacja prowadzi punkty przedszkolne, a niedawno podjęła się - na podstawie przepisów o przekazywaniu szkół - prowadzenia szkoły podstawowej.

Pomorskie Szkoły Rzemiosł
W Gdańsku istnieje więcej szkół, których sytuacja z powodu zmian demograficznych w niektórych dzielnicach jest trudna i które wyróżniają się wysokimi kosztami przypadającymi na ucznia. Ciekawym przykładem publicznej szkoły przygotowującej zawodowo prowadzonej przez inny podmiot niż samorząd są Pomorskie Szkoły Rzemiosł, prowadzone przez Pomorską Izbę Rzemieślniczą Małych i Średnich Przedsiębiorstw. Miasto Gdańsk przekazało szkołę rzemieślnikom, przygotowującym tam uczniów zgodnie z własnymi potrzebami, inwestującymi w szkołę, ale musiało to zrobić w drodze likwidacji.

W dużych miastach szkoły liczące więcej niż 70 uczniów też często z przyczyn ekonomicznych, wielkości posiadanych obiektów szkolnych, planowane są do likwidacji, do łączenia ze szkołami z nimi sąsiadującymi o tym samym profilu. Szansą dla nich także mogłoby być przekazanie do prowadzenia. Droga przekształcenia przez likwidację wzbudza dużo więcej niepokojów i wymaga na początek radzenia sobie bez środków. Przekazanie natomiast daje jednak ciągłość finansowania i także konieczność pozostania szkołą publiczną. Będzie w pełni udane, jeśli samorząd będzie o danej inicjatywie dalej pamiętał i trochę ją wspierał, choćby poprzez różne granty na cele społeczne. Inaczej związanie końca z końcem w takich społecznych przedsięwzięciach bywa bardzo trudne.
ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
Edukacja
Skomentuj