PISA 2012

W nadzorowanym przez OECD badaniu 15-latków PISA, polscy uczniowie znaleźli się wśród najlepszych w Unii Europejskiej. Żaden inny kraj na świecie nie zwiększył tak bardzo swoich wyników we wszystkich badanych obszarach.

W badaniu odbywającym się od 2000 roku co 3 lata, uczestniczyli w 2012 roku uczniowie z 64 krajów świata (urodzeni w 1996 roku). Polska już zrealizowała cel Unii Europejskiej na 2020 rok – spadek odsetka 15-latków o najniższych kompetencjach do mniej niż 15%. Zarówno wyniki grupy najlepszych, jak i najsłabszych uczniów, znacząco się poprawiły. Polska odnotowała też największy na świecie wzrost grupy uczniów z najwyższymi wynikami.

W PISA 2012 uczestniczyło ok. 510 tys. uczniów z 64 krajów, w tym 4607 polskich uczniów ze 184 szkół. Obszary badania są trzy: czytanie i interpretacja, umiejętności matematyczne oraz rozumowanie w naukach przyrodniczych.


PISA a zmiany w polskim systemie edukacji
W roku 2000 badaniu poddani byli uczniowie szkół ponadpodstawowych, absolwenci 8-letniej podstawówki i Polska wypadła wtedy poniżej średniej OECD.

W 2003 roku PISA objęła drugi rocznik uczniów kończących gimnazjum, a Polska znalazła się na poziomie średniej OECD. W latach 2006 i 2009 udało się nam utrzymać obecność w tej grupie dobrych "średniaków". Dzięki tym wynikom nasz kraj był podawany na świecie jako przykład udanych reform edukacyjnych.

W 2012 roku badanie objęło pierwszy rocznik, który w gimnazjum uczył się według nowej podstawy programowej kształcenia ogólnego i Polska znalazła się mocno powyżej średniej OECD. To ogromny powód do dumy. Oby tylko udało się ten wynik utrzymać w kolejnych latach!

Maturzysta lepiej przygotowany do wyzwań współczesności, zgodnie z nowymi programami, pojawi się na studiach dopiero po 2015 roku, na rynku pracy jeszcze później. Nasze zmiany już przynoszą wymierne efekty, lepiej dostrzegalne i mierzalne jednak po latach. Mamy mądrych, dobrze wykształconych nauczycieli, starających się rozumieć stawiane przed nimi wyzwania. Ciekawe, czy za 10-15 lat, kiedy nasi obecni gimnazjaliści jako dorośli ludzie zafunkcjonują na rynku pracy, będziemy drugą Finlandią, Holandią?

Wprowadzone ostatnio zmiany to - obok nowej podstawy programowej - jeszcze wymóg bardziej indywidualnego podchodzenia do potrzeb uczniów, przeznaczenia dodatkowego czasu pracy (2 godziny tygodniowo przez każdego nauczyciela gimnazjum), aby pomagać przezwyciężać trudności lub rozwijać zdolności uczniów. To promowanie szkół i miejsc odkrywania talentów, to stawianie na szkołę rozwijającą pasje i zainteresowania, w której współpracuje się z organizacjami społecznymi, pracuje metodą projektów (obowiązkowy projekt gimnazjalny), wybiera niektóre zajęcia. Uczniów i nauczycieli gimnazjów do wytężonej pracy zdopingował też pewnie zmieniony egzamin gimnazjalny, wyodrębniający po osobno oraz w trochę zmienionym kształcie, matematykę i język ojczysty oraz perspektywa obowiązkowego egzaminu maturalnego z matematyki. Także zmieniły się metody sprawowania nadzoru pedagogicznego. Które z tych zmian w największym stopniu wpłynęły na wyniki naszych 15-latków, pewnie się nie dowiemy. Musimy jednak założyć, że złożyły się one na ten bardzo pomyślny efekt.

Czytanie i interpretacja w PISA 2012
W czytaniu i interpretacji najlepsi byli: Szanghaj (Chiny), Hongkong (Chiny), Singapur, Japonia i Korea Południowa. W Unii Europejskiej na I miejscu znalazła się grupa trzech krajów o nierozróżnialnych statystycznie wynikach: Finlandia, Irlandia i Polska.

Polscy uczniowie radzą sobie z wyszukiwaniem informacji, refleksją i oceną, natomiast więcej problemów mają z interpretacją tekstów. Osiągnęliśmy jednak wynik lepszy od średniego wyniku OECD o 22 punkty. Nastąpiło zmniejszenie procenta najsłabszych uczniów – z 15% w 2009 roku do 10,6% w 2012 roku oraz wzrost procenta najlepszych – z 7,2% w 2009 roku do 10,2% w 2012 roku.

Umiejętności matematyczne w PISA 2012
W umiejętnościach matematycznych najlepsi na świecie są: Szanghaj (Chiny), Singapur, Hongkong (Chiny), Tajwan, Korea Południowa, Makao (Chiny) i Japonia, najlepsi w Europie: Liechtenstein i Szwajcaria, zaś najlepsi w Unii Europejskiej: Holandia, Estonia, Finlandia i Polska (wyniki nierozróżnialne statystycznie).

Polska jest jedynym krajem europejskim, który uzyskał tak znaczącą poprawę wyniku (23 punkty). Od 2003 roku zmniejszył się o połowę odsetek uczniów na najniższym poziomie umiejętności matematycznych (z 6,8% do 3,3%).

Szczególnie znacząca poprawa wyników nastąpiła w zadaniach dotyczących rozumowania i argumentacji oraz użycia i tworzenia strategii. W 2006 roku wyniki były gorsze niż średnia OECD, w 2012 – okazaliśmy się lepsi od "średniaków" z krajów OECD.

Rozumowanie w naukach przyrodniczych w PISA 2012
W rozumowaniu w naukach przyrodniczych najlepsi okazali się: Szanghaj (Chiny), Hongkong (Chiny) i Singapur, następnie Japonia i Korea Południowa oraz dwa kraje europejskie – Finlandia i Estonia. Za nimi uplasowały się kraje o nierozróżnialnych statystycznie wynikach: Wietnam, Polska, Kanada, Liechtenstein, Niemcy, Tajwan, Holandia, Irlandia, Australia i Makao (Chiny). Osiągnęliśmy najszybsze tempo zmian w krajach rozwiniętych od 2006 roku.

Uzyskaliśmy 25 punktów ponad średnią OECD i III miejsce w Unii Europejskiej. Spadł odsetek młodzieży o najniższych kompetencjach. Na poziomie najniższym w 2006 roku było 17% badanych, w 2012 roku – 9%. Wzrósł odsetek uczniów osiągających wyniki najwyższe - z 6,8% w 2006 roku do 10,8% w 2012 roku.

Jak umocnić miejsce w czołówce?
Osiągnięcia Korei, Japonii i poddawanych badaniom chińskich regionów pewnie - z przyczyn kulturowych - trudno doścignąć krajom europejskim. Jednak systemy edukacji Finlandii i Holandii stanowiły do niedawna dla nas niedościgły wzór. Tymczasem udało się: tylko w naukach przyrodniczych do Finlandii trochę nam brakuje, w matematyce i czytaniu nasze wyniki są nierozróżnialne statystycznie z Finlandią. Holandia tymczasem jest porównywalna z nami w matematyce, zaś w czytaniu i naukach przyrodniczych nawet za nami.

Z krajów Unii Europejskiej w czołówce jeszcze oprócz nas jest Estonia, której reformy edukacyjne wyprowadzające z postkomunizmu też dawano nam za przykład. Dużo łatwiej jednak przekszałcać system kraju kompletnie innej niż nasza wielkości. To doświadczenie zupełnie bez porównania. Okazało się, że Estonia też ma teraz wynik bardzo nam bliski, statystycznie nierozróżnialny z matematyki, wyprzedza nas o jedno miejsce w naukach przyrodniczych i jest tuż za nami w czytaniu.

Czy dorównamy tym krajom kroku także za kolejne trzy lata? Edukację reformuje się właściwie stale, w wielu krajach na świecie, choć z bardzo rożnym skutkiem. Media Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych obecnie patrzą na nas, politycy stamtąd dziwią się i pytają, skąd nasz sukces. Wszyscy uczestniczymy w globalnym wyścigu, nie wyścigu do wyniku PISA, wyścigu, w którym stawką jest innowacyjność, kreatywność naszej młodzieży. Oni spadli w tym rankingu, bo my poszliśmy w górę. Podejmą wysiłek, zainwestują pieniądze, zatrudnią ekspertów, żeby znaleźć się na miejscach nas wyprzedzających. Jeśli będziemy stać w miejscu, zostaniemy w tyle. Pracując dobrze, mamy szansę, tak jak po 2003 roku, na swoich coraz lepszych pozycjach pozostać. Trzeba jednak cały czas podejmować starania dalszych sensownych zmian. Trzeba uzbroić się w cierpliwość i pracować dalej. Szczególnie, że inni będą się z nami ścigać.

Czy chcesz dostawać info o nowych wpisach?

ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
Polityka krajowaEdukacja
Skomentuj